Jak odzyskałem żonę?

Pierwsze zgrzyty w moim małżeństwie pojawiły się już kilka lat temu. Niestety zamiast rozwiązywać je na bieżąco, ignorowałem je i udawałem, że wszystko jest pomiędzy mną i żoną w najlepszym porządku. Teraz wiem już, że był to ogromny błąd. Nierozwiązane problemy z czasem skumulowały się i urosły do rangi kryzysu. Byłem bardzo blisko tego by utracić swoją żonę na zawsze, rozwód wisiał już w powietrzu. Udało mi się jednak ją odzyskać. Jak tego dokonałem? 

Jak rozkochałem ją w sobie ponownie? 

jak rozkochać żonę na nowoKiedy pewnego poranka żona oznajmiła mi, że chce wyprowadzić się z naszego mieszkania poczułem się tak jakbym dostał w twarz. W pierwszym odruchu zaniemówiłem i bez słowa wycofałem się do pracy. Wyznanie żony dosadnie uświadomiło mi, że koniec naszego małżeństwa jest już bliski. Nie chciałem jej stracić tak więc postanowiłem działać. W pierwszej kolejności pozwoliłem zarówno sobie, jak i jej na chwilę złapać oddech. Musiałem uporządkować myśli i spokojnie opracować plan naprawczy ratowania mojego małżeństwa. Musiałem sam przed sobą odpowiedzieć na niezwykle istotne pytanie jak rozkochać żonę na nowo. Następnego dnia rano uprzedziłem żonę, że podjadę po nią do pracy i zabiorę w pewne miejsce, w którym będziemy mogli spokojnie porozmawiać o naszej sytuacji. Żona ostatecznie przystała na moją propozycję (jednak dość niechętnie) i wieczorem znaleźliśmy się w parku, w którym się zapoznaliśmy. Zauważyłam, że żonę ucieszyła ta niespodzianka, jej reakcja rozbudziła więc we mnie nadzieję. W parku zostaliśmy do późnych godzin nocnych i rozmawialiśmy szczerze na temat naszego małżeństwa. Przełomowa, rzeczowa rozmowa jest bardzo ważna, nie można wówczas dopuścić do tego by poniosły nas emocje. Wysłuchałem uważnie swoją żonę i zaproponowałem jej wspólne udanie się na terapię małżeńską do cenionego specjalisty, na którego temat znalazłem w internecie wiele pozytywnych opinii. Postanowiłem zawalczyć o moją miłość i rozkochać swoją żonę na nowo. Decyzja dotycząca udania się na terapię w naszym przypadku okazała się strzałem w dziesiątkę. Systematyczne konsultacje z terapeutą pozwoliły mi ponownie dotrzeć do swojej żony, nauczyłem się z nią rozmawiać na nowo. Dziś już wiem, że to właśnie wizyty u psychologa oraz nasza wspólna praca nad związkiem sprawiły, że daliśmy sobie jeszcze jedną szansę i jesteśmy ponownie szczęśliwym małżeństwem. 

Jeśli Ty też czujesz, że tracisz swoją żonę nie czekaj na koniec, zacznij o nią walczyć. Jeśli czujesz, że potrzebujesz pomocy kogoś z zewnątrz nie wstydź się o nią poprosić. Pamiętaj o tym, że każde działanie, które pozwoli Ci dotrzeć do miłości swojego życia jest warte zachodu. Naucz się również na nowo rozmawiać z żoną, ten rodzaj otwartości zapewni Wam nowy początek.