Meblowanie mieszkania i kuchni

Wydawać by się mogło, że kupowanie mieszkania to najtrudniejsza rzecz na świecie. To oglądanie, te trudne wybory, dogadywanie ceny i tak dalej. A tymczasem okazuje się, że nieprawda. Są rzeczy jeszcze trudniejsze — na przykład umeblowanie kupionego mieszkania. Trzeba wybrać kanapę do salonu i łóżko do sypialni i kafelki do łazienki. A może jeszcze wannę, natrysk, umywalkę. No i kuchnia, co z tą kuchnią? Skąd wziąć meble, sprzęty, blat? Czy to nie trudne?

Kuchenne meble jak z marzeń

meble kuchenne na wymiarTo bardzo trudne. Na szczęście są ludzie, którzy właśnie tym się zajmują. Pomagają na przykład zaplanować rozkład mebli, czy kolorystykę salonu, a nawet jego oświetlenie. Są też tacy, którzy przygotowują meble kuchenne na wymiar. Bo nie każda kuchnia jest taka sama i trzeba to wszystko bardzo dokładnie wymierzyć. Dlatego najpierw przychodzi projektant i robi bardzo dokładną inwentaryzację pomieszczenia, a także rozmawia z klientami, by wiedzieć, czego oczekują. Bo jedni chcą mieć dużo blatu, a innym zależy na tym, by nie tylko wysoka lodówka, ale piekarnik i mikrofalówka też były schowane za płytą meblową. Trzeba też oczywiście dobrać kolorystykę blatów, bocznych ścianek i drzwiczek, no i ich wzór. Dopiero kiedy to wszystko jest zadecydowane przychodzi pierwszy kosztorys i łapiemy się za głowę. Ale cóż, jeśli chcemy mieć piękną kuchnię z marzeń, to trzeba za to trochę zapłacić. Stolarze tną płyty, łączą je ze sobą na zakładzie, a my czekamy. Mijają dni aż w końcu nasza wymarzona kuchnia przyjeżdża — na razie w paczkach, ale już prawie gotowa, pachnąca i piękna. Dopiero na miejscu odbywa się ostateczne dopasowanie elementów, przykręcanie drzwiczek, montowanie blatu. Potem trzeba zamontować wszystkie sprzęty, jak zlew, kuchenkę, lodówkę i to wszystko co ma być schowane. No i już! Chyba o to chodziło!

Oczywiście zanim zaczniemy cieszyć się naszą nową kuchnią na wymiar trzeba ją jeszcze posprzątać, oczyścić z wiór i kurzu, który nieuchronnie się na niej osadził. Trzeba poustawiać wszystkie nasze drobiazgi i bibeloty na półkach, pochować talerze, szklanki i kubeczki do szafek, zapełnić resztę kuchennymi półproduktami. I wtedy dopiero nasza wspaniała kuchnia na wymiar nabierze życia! Ale zaczyna się od pomysłu i od tego pierwszego projektu.