Wykorzystanie dźwięków muzyki podczas medytacji

Od zawsze interesowałam się kulturą Wschodu oraz wszelkimi jej elementami. Już od najmłodszych lat zgłębiałam skomplikowane techniki oddychania oraz koncentracji. Gdy byłam nastolatką, wybrałam się wraz z rodzicami na półroczną wyprawę po najwspanialszych miejscach kultu hinduizmu i buddyzmu. Odwiedziłam klasztory, miejsca religijnych spotkań. Otrzymałam sporą dawkę nauki, którą chciałam potem wykorzystać w przyszłości.

Właściwości muzyki medytacyjnej

muzyka medytacyjnaGdy dorosłam, skończyłam studia, które pozwoliły mi rozwinąć wiele myśli filozoficznych, a następnie edukowałam się w kulturze Wschodu i Tybetu. Parę lat temu poczułam, że jest to najlepszy czas na to, aby przekazać swoją wiedzę innych i rozpocząć swoją własną działalność. Otworzyłam własne studio, w którym uczyłam różnych metod relaksacyjnych z wykorzystaniem różnych instrumentów. Podczas każdej sesji towarzyszyła nam wspaniała muzyka medytacyjna, która wprowadzała w stan wyjątkowego skupienia i pozwalała uwolnić napięcie. W zależności od rodzaju medytacji, słuchaliśmy różnych dźwięków. Poprzez muzykę oraz technikę oddychania starałam się przekazać najwięcej pozytywnej energii, odeprzeć złe emocje i pozwolić moim podopiecznym na głęboki, wyciszający relaks. W zależności od dnia, towarzyszyły nam spokojne dźwięki fletu, pianina, a także dzwonów czy mis tybetańskich. Każdy z tych koncertów był unikalną kompozycją przeróżnych dźwięków, które pomagały w skupieniu i odzyskaniu sił witalnych. Na moich zajęciach często pojawiały się osoby wyczerpane fizycznie i psychicznie, dlatego też siła kojącej muzyki była tak ważna i potrzebna. Przepiękne, głębokie dźwięki gongu czy bębnów afrykańskich pozwalały budować wewnętrzny spokój, a harmonia z nich wypływająca miała właściwości lecznicze dla całego organizmu. Na niektórych zajęciach odtwarzałam muzykę w połączeniu z kojącymi dźwiękami natury, gdyż taka mieszanka świetnie uspokajała nerwy i sprawiała, że ciało i duch łączy się z naturą. Wiedziałam, że muzyka ma moc uzdrawiającą, dlatego tym bardziej cieszyłam się, gdy moi podopieczni wychodzili z zajęć odprężeni i z nową energią.

Podczas swoich wędrówek poznałam wiele metod relaksacyjnych. Gdy otworzyłam swoje studio, wykorzystywałam niezwykłą moc instrumentów w mojej pracy. Harmonijne dźwięki, delikatne połączenia fal oraz unikalne kompozycje pozwalały na osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Dzięki temu, wprowadzaliśmy się w stan dalszego relaksu i skupialiśmy się na technikach oddychania. Wszystkie te elementy połączone podczas moich zajęć pomagały moim podopiecznym w uzyskaniu spokoju ducha i refleksji.